Zalogowanie się umożliwi ci dostęp do różnych fajnych rzeczy na stronie, które nie są dostępne dla internetowych anonimów. Logowanie się polega tylko na potwierdzeniu maila.
Jeżeli subskrybowałeś wcześniej Teorię Portali, zaloguj się koniecznie mailem, którego używałeś do subskrypcji!
Da ci to 20% zniżki na książkę!
Przez ostatnie kilka wieków wymyślono kilka pożytecznych rzeczy. Na przykład telefon komórkowy, dom spokojnej starości czy tampon z aplikatorem. Dzięki nim nie musimy już odwiedzać się nawzajem, uczyć się życia od starszych ludzi ani wciskać sobie liści papirusu nasączonych mlekiem z odchodami krokodyla.
Oczywiście Polska, jako szanowany Skansen Wszechświata, nie może sobie pozwolić na te wszystkie fanaberie.
Jednak dla tej nielicznej garstki osób niepatriotycznych i zdradzieckich, którzy posiadają czytnik eBooków, autor szczególnie poleca "Teorię Portali" w postaci eBooka.
"Teorię Portali" można kupić w sklepie Amazon. Jest to jedyna książka w całym serwisie, którą można znaleźć wpisując frazę: "po polsku". Cóż, skansen zobowiązuje.
Ebooka polecamy dlatego, że czytanie książek w czytnikach z e-papierem (w szczególności w Kindle 3) jest przyjemniejsze, wygodniejsze i tańsze niż na papierze. Tak twierdzi autor, a my mu wierzymy. Bo sam ma taki czytnik i ciągle na nim czyta.
|
|
Sprzedaż "Teorii Portali" (ISBN: 978-83-929988-0-8) prowadzona jest przez wydawnictwo:
Digi-Tec
ul. Szafirowa 5/35
20-573 Lublin
NIP: 946-229-02-15
REGON: 432734868
Zamówione książki wysyłane są za pośrednictwem Poczty polskiej w terminie do 2 dni roboczych od dnia złożenia zamówienia.
Koszt wysyłki to 8 zł.
Istnieje możliwość odbioru osobistego w Warszawie lub Lublinie po wcześniejszym uzgodnieniu drogą mailową.
Jeżeli zamawiasz książkę spoza granic Polski, koszty wysyłki ustalamy indywidualnie. Skontaktuj się mailem ze sklepikarką w celu ustalenia kosztów wysyłki.
Obsługą sprzedaży zajmuje się .
Cena detaliczna "Teorii Portali" to: 34.90 zł (w tym 0% VAT - do stycznia)
Zapłaty za zakupioną książkę dokonasz przelewem elektronicznym lub kartą kredytową za pośrednictwem systemu DotPay.
Zgodnie z Ustawą O ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za produkt niebezpieczny z dnia 2 marca 2000 roku (Dz. U. Nr 22, poz. 271) przysługuje Ci prawo zwrotu książki w terminie do 10 dni id dnia zakupu pod warunkiem, ze nie będzie nosiła znamion użytkowania, a szczególnie kopiowania. Zwrot odeślij na adres wydawnictwa wraz z pisemną informacją o odstąpieniu od umowy i numerem konta, na jaki otrzymasz zwrot ceny książki.
Reklamacje dotyczące otrzymania uszkodzonej w transporcie książki przyjmujemy, pod warunkiem udokumentowania uszkodzenia w transporcie. Albo nie, nie przyjmujemy, bo to przecież nie nasza wina tylko Poczty Polskiej, więc to ona ma przyjmować reklamacje. Z drugiej strony współczujemy, jeśli taki problem akurat Ci się zdarzył. Znamy ten ból, też żyjemy w Polsce... Więc ostatecznie: reklamacje dotyczące transportu przyjmujemy albo nie przyjmujemy, a to zależy od naszego nastroju, twojego poczucia humoru i szeregu niemożliwych do przewidzenia okoliczności. Tak czy inaczej, pewne ryzyko jest.
NIE PRZYJMUJEMY reklamacji dotyczących błędów ortograficznych, gramatycznych, semantycznych ani żadnych innych. Ponadto NIE PRZYJMUJEMY reklamacji jeżeli książka zanudzi Cię na śmierć (ponoć zdarzył się jeden taki przypadek). Jeżeli Ty, czy ktokolwiek inny, kto przeczyta książkę, umrze lub zrobi sobie jakąkolwiek inna krzywdę ze śmiechu - również reklamacji NIE PRZYJMUJEMY.
A na koniec liczymy, że kiedy już przeczytasz "Teorię Portali", to ogromem pozytywnych wrażeń podzielisz się werbalnie z tak wielką ilością ludzi, że ci od tego język ścierpnie.
Przyjemnej lektury!
Wydawca, Impresario i Maestro
Kupiłem, przeczytałem. Co ciekawe, mimo że książka liczy prawie 400 stron, czytanie zajęło mi niecałe dwa dni :-) Już samo to chyba świadczy, że "Teoria" jest ciekawa. Co mogę napisać o książce... Pełna humoru, zbiegów okoliczności, a najlepsze, że pod koniec wszystko, co do tej pory wydawało się w ogóle bez sensu i znaczenia, nagle tworzy jedną, całą, logiczną układankę. Oczywiście niektóre zbiegi okoliczności w książce są bardzo, bardzo naciągane, ale przecież o to też chodzi w książce fantasy :) Podsumowując, "Teorię Portali" polecam każdemu, kto ma choć trochę poczucia humoru i dystansu do świata.
Robert (2010-01-21)

Może i niektóre zbiegi okoliczności mało prawdopodobne, ale inaczej nie byłyby tak zaskakujące. A tak mamy książkę, która na każdym kroku zaskakuje czytelnika bardziej niż kolejne Komisje Śledcze :-)
"Teorię" kupiłem, bo przeczytałem to, co Martin opublikował kiedyś na stronie i przez wiele miesięcy regularnie zaglądałem, żeby sprawdzić, czy w końcu ukazała się drukiem. No i jak tylko się ukazała, kupiłem. I nie żałuję ani jednego dnia oczekiwania!
Dawno nie trafiłem tak rozbudowanej fabuły genialnie splatającej kilka skrajnie różniących się od siebie światów w taki sposób, że im bliżej końca, tym większy podziw dla Autora, że potrafił z tego zrobić spójną całość. A zakończenie nie tylko logicznie zamyka wielowątkową akcję, ale też okazuje się naturalną, aczkolwiek zaskakującą konsekwencją wcześniejszych zdarzeń. Na tle wielu innych książek z rozpędzoną akcją zakończoną jak ucięta nożem, bo autor zapędził się za daleko, Teoria kończy się w sposób nie tylko przemyślany, ale i dający nadzieję na dalszy ciąg.
A wszystko to napisane językiem niby zwykłym, ale z takim humorem, że zaraz po przeczytaniu chce się zacząć od początku :-)))
Jacek (2010-01-21)

Gdy czytam teorię portali
To aż mózg mi się pali
Wiem żem przystopować winien
Że przecież żaden jej fragment mnie nie ominie
Ale powstrzymać się nie mogę.
By móc ją czytać oddałbym rękę, nerkę, nogę.
Ta książka życie me zmieniła:
Kiedyś prozą mowa moja była.
Dziś poezję piękną tworzę.
Wszystko to dzięki Teorii Portali. O Boże!
Krzysiek (2010-01-22)

Przed dwiema minutami skończyłem czytać. Nie ukrywam, że po książkę sięgnąłem tylko ze względu na Martina, bo na co dzień literatura jest mi obca.
O dziwo, po przeczytaniu kolejnych rozdziałów nie zniechęciłem się, lecz w wolnej chwili wracałem do książki i chciałem wiedzieć co dalej się wydarzy. Najbardziej urzekające są liczne porównania i opisy dotyczące głównie spraw 'okołofekalnych' ;-)
Książkę przekazuje dalej w obieg, niech inni Ziemianie też dowiedzą się o tym, dlaczego Bóg stworzył świat.
Dariusz Manda (2010-01-30)

Inteligentne i wydające się być prawdopodobne fantasy! Świetnie się czyta, wziąłem Teorię Portali do poczytania na ferie i nie zawiodłem się. Na pewno książka warta swojej ceny.
PS. Można by na jej podstawie nakręcić niezły hit filmowy ;)
Czarek (2010-02-11)

Teoria portali to jest książka wyjątkowa: napisana w wyjątkowym stylu, z wyjątkowym humorem i z wyjątkowo dużą ilością wyjątkowych przemyśleń autora wyjątkowo zgrabnie wplecionych w wyjątkową fabułę, której część rozgrywa się w wyjątkowo zasranych Bandziochach. Słowem, fenomen, o którym na darmo by rozprawiać. Trzeba samemu przeczytać żeby zobaczyć, o co chodzi :).
A-lict (2010-02-15)

Czytanie książki zajęło mi strasznie dużo czasu i to nie dlatego, że skomplikowana czy coś ale z powodów "technicznych". Należę do odbiorców którzy zwracają uwagę na techniczne szczegóły odbieranych mediów. Np. podczas oglądania filmu u góry kadru pokazuje się na ułamek sekundy mikrofon. Większość oglądaczy nawet tego nie zauważy a ja już mogę skończyć oglądać - przestaję widzieć opowieść zaczynam widzieć aktorów.
Nosz kurde, kto Ci sprawdzał błędy przed drukiem? Książkę kilkakrotnie odkładałem na godzinę-dwie żeby pozbyć się wrażenia siedzenia koło Ciebie i mówienia: zjadłeś słowo "nie", brakuje "i", itp itd.
Jak kiedyś napiszesz kolejną, to podeślij przed drukiem. Sprawdzę błędy za darmo. (ależ jestem podstępny!)
Poza tym w skrócie: uważam że uczciwie i z pożytkiem wydałem kasę.
Pozdrawiam.
Powała z Taczewa (2010-03-22)

Szczerze mówiąc nie wiedziałem czego się spodziewać po tej książce, nie myślałem także, że będzie to książka dosłownie "fantasy".
Jednak po przeczytaniu kilku stron doznałem miłego zaskoczenia - utwór okazał się być zabawną i wręcz przygodową opowieścią fantastyczną, a takie klimaty to ja lubię :)
Dobitny i miejscami "głupkowaty" humor spełnia swoje zadanie. Były momenty, w których śmiałem się na głos.
Cieszę się z udanego zakupu i miło spędzonego przy lekturze czasu.
Michał z Heliodorowa (2010-04-08)

Niestety nie wziąłem ostrzeżeń z początku książki na serio. To był błąd: kilka razy musiałem robić sobie sztuczne oddychanie, zaplułem kanapę zupą i nabiłem sobie guza próbując wyleźć spod stołu. Oczywiście wszystko ze śmiechu. Chyba zostanę portalowcem.
Karol (2010-05-05)

Jestem w szoku. Wydaje mi się, Martin, że osiągnąłeś cel. Dzięki!
Zgadzam się z tym, co napisali moi przedpiszcy. Jak kto zna Martina trochę z kontestacji i odwyku, to tę książkę mu polecam. Większość ludzi pewnie jej nie strawi, podobnie jak nie trawią odwyku i kontestacji - ale oni przecież tej recenzji nie czytają.
Zastanawiam się, co by było, gdybyś nie podlał tej książki taką ilością gnojówki? Do końcowych wniosków dotarłby może jakiś niepowołany "element społeczny"?
Ciekawi mnie, czy ktoś, kto się (przynajmniej na początku) nie zgadzał z Martinem w zasadniczych kwestiach jego światopoglądu - dotarł do końca tej książki?
BTW Jak coś pochłania 99,6 % energii, to jej już przecież nie odbija. O innych błędach już tu pisali.
Pozdrowionka
Marek Długosz (2010-05-06)

Książka jest wyśmienita. Dawno się tak nie uśmiałem, widać tutaj typowe dla Martina poczucie humoru - za co wielki plus. Kolejny za wyśmianie samej polskości i jej instytucji publicznych. Fakt, faktem - literówek parę się znajdzie ale chyba tylko raz jakaś przerwała mi czytanie. A przede wszystkim widać, że nic tam nie jest pisane na siłę, czyta się lekko i przyjemnie. Polecam.
Matteusz z Sosnowca (2010-08-02)

Czytałem z wielkim rozbawieniem. Mimo, że książka jest napisana w wielce humorystyczny sposób traktuje o naprawdę ważnych życiowych sytuacjach. Zgadzam się z jej opisem - uniwersalna, ponadczasowa. Zastanawiam się czy będzie w najbliższej przyszłości bestsellerem. Wg mnie niewątpliwie zasługuje na to żeby się dobrze sprzedać, a Martinowi przysporzyć wielkiej popularności i trochę pieniędzy. W końcu spędził mnóstwo czasu żeby ją napisać. Po przeczytaniu czuję się uskrzydlony - Martin jesteś niesamowicie inteligentnym człowiekiem, czego dowiodłeś po raz kolejny! Aż chce mi się żyć.
Krzysztof Grabowski (2010-11-08)

Zdecydowanie najlepsza powieść humorystyczna osadzona w realiach fantastyki! Polecam wszystkim, którzy lubią dawkę porządnego humoru. Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie dzięki odpowiedniej wielkości czcionki pisma.
Polecam i pozdrawiam!
Janek (2011-01-04)
